W królestwie dzikiego zwierza

Około 1980 roku odkryłam w tygodniku „Przekrój” fascynujące gawędy Stefana Maciejewskiego o zwierzętach. Wertując stare numery tygodnika, znalazłam ich jeszcze więcej. Nie wiedziałam wtedy, że w 1988 roku ukażą się one w wydaniu książkowym. Prawdę mówiąc nie wiedziałam o tym do czasu, kiedy kilka lat temu wypatrzyłam tę książkę w jednym z antykwariatów.

Książka ta miała tytuł „Saga o ginących i uratowanych” i zawierała historie wielu rzadkich przedstawicieli polskiej fauny. Utrzymana była w tej samej stylistyce, co tamte artykuły z „Przekroju”. Nie muszę chyba dodawać, że dziś ma ona swe godne miejsce na mojej półce…

Każdy z jej 33 rozdziałów to przepiękna opowieść o jakimś gatunku z występujących w Polsce dzikich zwierząt. Albo o grupie gatunków, jak nietoperze czy łasicowate. Kilka rozdziałów opowiada o zwierzętach, które już niestety znikły z naszych krajobrazów, jak chociażby jesiotry, dropie czy też żbiki.

Oprócz zwyczajów opisywanych zwierząt, relacji z ich występowania czy liczebności, historii ochrony, zanikania czy odbudowy populacji, mamy w książce pięknie opisane znaczenie ich dla staropolskiej kultury. Autor omawia ich udział w piśmiennictwie przyrodniczym i ogólnym, przypadki udomawiania, a także nieraz bogatą gwarę myśliwską w rozdziałach o tych zwierzętach, których ona dotyczy. A wszystko to opisane pięknym językiem, ze swadą.

Jakie zwierzęta włączył Stefan Maciejewski do tak pomyślanego tomu? Wybór jest jego osobistą sprawą. Lecz nie zabrakło największych polskich zwierząt, ani tych, których ochrona przebiegła pomyślnie i jest powodem do dumy naszych przyrodników i myśliwych.

Nie zabrakło więc żubrów, łosi, kruków i bobrów. Niedźwiedzie, rysie i wilki swój znaczny udział też mają. Są puchacze, jastrzębie, orły, białe i czarne bociany. Jest i wąż Eskulapa.

A oprócz tego wiele innych naszych zwierząt, małych i dużych, mniej i bardziej znanych. Niektóre z nich, jak wilki, były w czasach pisania książki na granicy wyginięcia, a potem rozmnożyły się dzięki udanej ochronie. Inne znikły, choć wtedy jeszcze występowały. Sam Autor przy okazji pisania o żbiku mówi, że jest to opowieść pożegnalna…

Oferta na „Sagę o ginących i uratowanych” Stefana Maciejewskiego na Allegro jest bardzo bogata. Można ją zatem kupić tanio:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: