Granica dolna

Po książkę Janusza A. Zajdla „Limes inferior” sięgnęłam dopiero kilka lat temu, za namową mojego Męża. I nie rozczarowałam się. Książkę tę chce się czytać, mimo że jest właściwie antyutopią.

Bohater – świetnie prosperujący członek półświatka totalitarnie rządzonej, wielkiej metropolii – nagle i niespodziewanie pakuje się w jakieś kłopoty. „Jakieś”, bo trudno mu określić skąd się wzięły i na czym właściwie polegają. W jednym momencie zostaje pozbawiony wszystkiego co posiadał i pozostawiony bez środków do życia, a to dlatego, że interesuje się nim jakiś nieznany czynnik na samym czubku władzy. Przestępca, mimo że inteligentny i w policyjnych kartotekach nienotowany, może się jedynie domyślać, co sprawiło i co znaczy to zainteresowanie.

Więcej zdradzić nie mogę, bo przyjemność czytania książki rodzi się właśnie ze śledzenia bohatera, jak z konieczności, a potem dobrowolnie stara się rozwikłać tę zagadkę. Powiem tylko, że doprowadzi go to do głębokiej przemiany jego spojrzenia na społeczeństwo i świat, a po drodze spotkamy wszystko, co należy do scenerii podobnych fabuł. Będą więc nielegalne interesy, w których idzie o wielkie bogactwo, a obok tego i nawet bardzo blisko biedni ludzie ledwie wiążący koniec z końcem. Będą też pospolici przestępcy i tolerujący ich działalność policjanci, będą prostytutki luksusowe i byle jakie, będzie też miłość, która ogarnie bohatera wbrew własnej woli i wyznawanym zasadom. Będzie wreszcie totalitaryzm, nie dający temu społeczeństwu żadnych szans na jakiekolwiek zmiany.

I nadzieja – ale ona pojawi się dopiero w ostatnich zdaniach. Wtedy, gdy wszystko już wydawać się będzie stracone i nie do odzyskania. Nieprzyjaciel jest zbyt potężny, aby można było go pokonać. Ale przyjdzie ktoś, kto przynajmniej pozwoli nam od niego… zwiać.

Antyutopię Zajdla czyta się jak dobrą powieść sensacyjną czy kryminalną. Fragmenty jednak są tu rozważaniem nad istotą wolności i porządku, i o innych ważnych dla nas sprawach. Bohater przekonuje się, że są też inne wartości w życiu niż tylko pomnażanie i wydawanie swego bogactwa. I jak to zwykle w takich książkach bywa, to on właśnie i jego ukochana uratują ludzkość i świat.

Książkę Janusza A. Zajdla „Limes inferior” można znaleźć tu:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: